Po rzymsku

Bodaj najczęściej spotykaną i najbardziej tradycyjną sauną jest jej rzymska mutacja. Bywa również określana mianem sauny parowej, co w pełni oddaje jej specyfikę. W tym układzie kąpiel odbywa się w komorze, gdzie panuje wilgotność rzędu 45 do 50 procent.

Jest to umiarkowana wartość, dzięki której użytkownik nie powinien czuć zmęczenia ani ciężaru, a jednocześnie doświadczy tego, co w saunie jest najprzyjemniejsze. Temperatura wytwarzana w czasie pobytu w takiej łaźni waha się pomiędzy 50 a 65 stopni, co także trudno uznać za ekstremum. To powoduje, że koneserzy zalecają ten typ wszystkim, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tą formą relaksu.

Budowa pieca jest zbliżona do tego, co można spotkać w saunie fińskiej, ale wzbogacono go w parownik – można użyć go do aromatyzowania kąpieli, choćby poprzez dodanie świeżych ziół. Rzymska sauna bardzo dobrze oczyszcza skórę, niweluje dolegliwości dróg oddechowych i pomaga przy bólach reumatycznych. Jest zalecana osobom z powyższymi przypadłościami i zazwyczaj działa w ośrodkach rehabilitacyjnych oraz w sanatoriach.

www.targizdrowegozycia.pl
Wiktor
News Reporter
Jest wielkim fanem muzyki elektronicznej i jazzu. Stara się często bywać na koncertach, również za granicą. Na co dzień pracuje jako księgowy.